|
Przeszukaj Listonosza
Polecamy Witryny
● blogi
● wizytówki
● praca
● ogłoszenia
● internet
● brukowiec
● bajeczka
Sponsorzy
Imieniny - Prezenty
Urodziny - Prezenty
|
Historia poczty polskiej
Najstarsze dzieje
W Polsce rozwój poczty i jej funkcjonowanie przebiegał podobnie jak i w innych krajach Europy. Poczta w swych początkach związana była z władcą i dworem. Książęta i królowie polscy do przewożenia korespondencji posługiwali się posłańcami, których zwano komornikami. Ich funkcje spełniali również synowie szlacheccy, przebywający na dworach. Podstawowym środkiem transportu dla posłańców były tak zwane podwody, w ramach których miejscową ludność zobowiązano do dostarczania koni i wozów. Podwody w Polsce wprowadził Bolesław Chrobry, tworząc w ten sposób komunikację w kraju dla potrzeb państwowych. Wydawanie podwodów i zmiana koni odbywała się w domu wójta, burmistrza lub ławnika. Żądający podwody winien był okazać uprawnienie (list podwodowy) oraz z góry zapłacić należność. Komornikowi nie wolno było mijać miejsc, gdzie czekała wyznaczona zmiana koni oraz nie wolno mu było zabierać koni podróżnych pod karą dwóch tygodni więzienia i wykreślenia z listy komorników. Obowiązek dostarczania podwód, to jest koni i wozów, obciążał przede wszystkim miasta królewskie. Były to ciężary dość znaczne. Wiele miast zabiegało więc o przywileje królewskie zwalniające je od bezpłatnych podwód.
Na sejmie warszawskim w 1564 roku, na podstawie uniwersału Zygmunta Augusta zniesiono bezpłatność podwodów. Wprowadzono podatek podwodowy, do którego zobowiązano wszystkie osiedla stanowiące własność królewską, bez względu na udzielone im kiedykolwiek zwolnienia lub przywileje. Podatek podwodowy ustalony został jako 16% wartości szacunkowej nieruchomości lub przedsiębiorstwa znajdującego się w granicach miasta. Podstawę wymiaru tego podatku nazwano „szos”. Podatek podwodowy był odtąd pobierany corocznie w wysokości 3/4 kwot wpłacanych z tytułu szosu. Natomiast wieś musiała płacić na rzecz podatku podwodowego po 6 groszy od łana lub włóki oraz wnosić na cele podatku podwodowego opłaty akcyzowe od napojów alkoholowych wyrabianych na wsi, czyli tak zwane czopowe. Dochody z podatku podwodowego wpływały do kasy starosty, skąd przekazywane były do skarbca królewskiego.
Na sejmie piotrkowskim w 1565 roku wydano nowy uniwersał w sprawie podwód. Było to spowodowane tym, że wpływy z podatku podwodowego nie wystarczały na pokrycie kosztów związanych z wykorzystaniem podwód. Na mocy uniwersału zmniejszono opłaty za użycie konia i wozu oraz wynagrodzenia przewoźnika. Jednakże wskutek zamieszek, zaraz, pożarów, zubożenia miast, a w szczególności uchylania się miast od ponoszenia ciężarów, wpływy z podatku podwodowego były nikłe. Z tego powodu Stefan Batory, chcąc sobie zapewnić komunikację w kraju, przy jednoczesnym ograniczeniu na ten cel wydatków, wydał w 1576 roku trzeci z kolei uniwersał podwodowy, w którym zagroził „opornym miastom bezpośrednią egzekucję sądową bez uciekania się do uprzednich pozwów na sejm”. Po wydaniu tego uniwersału poczęły wpływać do skarbu państwa znaczniejsze kwoty, jednak nie wystarczające na pokrycie deficytu wynikającego z coraz prężniej i lepiej działającej organizacji podwodowej. Nie mniej jednak, dopóki nie zorganizowano na terenie Polski poczty, instytucja podwód była konieczna.
Obok organizacji podwód będących na usługach państwa, istniały w Polsce, wzorem innych państw europejskich, inne jeszcze urządzenia posłańcze, stałe i przygodne, utrzymywane przez klasztory, sądy, miasta i kupiectwo. Od czasów Kazimierza Wielkiego, który w 1364 roku założył w Krakowie Uniwersytet, istniały w Polsce również urządzenia posłańcze uniwersyteckie, utrzymujące łączność z uniwersytetami w Paryżu i we Włoszech.
Niezależnie od urządzeń posłańczych przesyłano także wiadomości „okazyjnie” za pośrednictwem kupców, którzy w sprawach handlowych podążali w różne strony Europy. Wiadomości w ten sposób przekazywane przychodziły jednak późno i nieregularnie. Dlatego też każdy bogatszy kupiec miał własne urządzenia posłańcze w różnych częściach Europy. Kierowali nimi tak zwani faktorzy.
Własne urządzenia posłańcze miała ogólnie znana w Europie rodzina kupiecka Fuggerów w Augsburgu. Pod koniec XV wieku Fuggerowie założyli stałe faktorie w Krakowie, nieco później we Wrocławiu. Z faktorii Wrocławskiej ekspediowano „pocztę” raz w miesiącu do Antwerpii. Natomiast z faktorii krakowskiej listy szły przez Wiedeń do Rzymu. Z linii tych korzystał dwór polski (Zygmunt Stary, królowa Bona), a także magnateria.
Rozwój życia gospodarczego, społecznego i politycznego w Polsce na przełomie XV i XVI wieku spowodował, że dotychczasowe urządzenia posłańcze były zbyt powolne i nie uwzględniały potrzeb ogółu, lecz służyły przede wszystkim interesom patrycjatu miejskiego. Odczuwano silny brak instytucji, która by pozwoliła utrzymać stały kontakt z Zachodem, zwłaszcza z Włochami.
NASTĘPNA STRONA >>
|