|
Przeszukaj Listonosza
Polecamy Witryny
● blogi
● wizytówki
● praca
● ogłoszenia
● internet
● brukowiec
● bajeczka
Sponsorzy
Imieniny - Prezenty
Urodziny - Prezenty
|
ALFABET SŁOWACKI
Alfabet słowacki posiada szereg liter podstawowych,
które w słownikach liczą się jako istotne przy ustalaniu porządku słów, a także
szereg liter uzupełniających, pochodnych od liter podstawowych, które w
słownikach traktuje się jakby na danym miejscu w wyrazie stała litera
podstawowa. Pokażę to na przykładzie. W moim słowniku słowackim kolejność haseł
jest następująca: lačný, lad, ľad, ladiť,
ľadnička... - widać, że litera ľ
liczona jest jako zwykłe l.
W alfabecie słowackim używa się kilku znaków diakrytycznych. Akut oznacza
długość samogłoski: á, é, í, ó, ú, ý, a
także długość sylabicznego sonantu: ĺ, ŕ
(a nie miękkość, jak ktoś mógłby przypuszczać na podstawie ortografii polskiej!:
np. ŕ oznacza twarde, długo wymówione r).
Znak ten po słowacku nazywa się dĺžeň.
Należy też zwrócić uwagę na literę ó,
która ma inne znaczenie niż w polskim.
Drugim znakiem diakrytycznym jest umlaut używany tylko w literze
ä. Prawidła słowackiej wymowy każą
wymawiać dźwięk odpowiadający tej literze jako pośredni między "a" a "e", ale
według różnych źródeł tylko 10-15% Słowaków przestrzega tej normy, reszta
wymawia zwykłe e.
Trzeci znak diakrytyczny to haczyk (słowackie
háčik lub mäkčeň, używany w typowo
"haczykowatej" formie w literach č, ň, š, ž,
a poza tym w literach ď, ľ, ť, gdzie
jednak czasem przybiera postać zbliżoną do apostrofu (zwłaszcza w druku przy
małych literach). Znak ten oznacza zmiękczenie - należy zdać sobie sprawę, że
wszystkie dźwięki oznaczone literami z haczykiem oznaczają dźwięki zmiękczone.
Uwaga o miękkości č, š, ž jest więc
zupełnie słuszna, ale powinna być o wiele bardziej zdecydowana: w słowackim są
to dźwięki zdecydowanie miękkie i wymawianie zamiast nich polskich
cz, sz, ż musi być dla Słowaka nie do
zaakceptowania.
Dwuznaki dz, dž (dość rzadkie), a
zwłaszcza ch, są w słowackich słownikach
traktowane jak jedna litera (ch
następuje po hh).
Dalsze szczegółowe uwagi dotyczące wymowy i porządek alfabetyczny w słowniku
słowackim:
1) a, á
2) ä - występuje tylko po spółgłoskach wargowych (b, m, p, v) i jest zawsze
krótkie, stanowi odrębną literę w słownikach, tj. mamy np. kolejność
mazúrka, mažiar, mäkčeň, mäkčiť...; dla
większości Słowaków pisownia ä : e
stanowi taki sam balast jak dla nas ó : u
3) b
4) c
5) č (osobna litera, o wymowie wyżej)
6) d, ď - tu mamy problem. Generalnie d
jest twarde, a ď miękkie (na ogół
odpowiada mu polskie "dź"). Ale zapisy de, dé,
di, dí, dia, die oznaczają najczęściej d
miękkie! Po prostu w słowackiej ortografii istnieje (moim zdaniem głupia, ale
nie mnie o tym sądzić) reguła, że litery ď
z haczykiem nie pisze się przed e, i. A
reguła ta dlatego jest głupia, bo w wielu wyrazach
d przed
e, a czasem także przed i, jest
akurat twarde! I nie jest wcale tak, że w rodzmych jest miękkie, a w obcych
twarde, bo na przykład decht "dziegieć"
to wyraz rodzimy, a ma d twarde (inaczej
niż w polskim). Miękkie d (czyli
fonetycznie ď) mamy np. w wyrazach
debna "skrzynia",
dedič "dziedzic" (oba miękkie),
deň, diať sa, dienko "denko" (też
inaczej niż u nas), div, diabol (a
przecież "diabeł" jest zapożyczeniem), natomiast
d twarde mamy w wyrazach
december, depresia, diagnóza, diplom, disk.
W wyrazach rodzimych piszemy dy, co
oznacza twarde d + i. Warto jeszcze
dodać uwagę, że słowackie miękkie ď
czasem występuje nie tam, gdzie byśmy go oczekiwali, np.
ďaleký odpowiada polskiemu "daleki" (a
nie "*dzialeki"), i tak samo jest we wszystkich innych językach, poza słowackim.
7) dz
8) dž
(dwuznaki dz, dž są dość rzadkie w słownikach i tak naprawdę to trudno ustalić,
czy autorzy rzeczywiście traktują je jak pojedyncze litery)
9) e, é - uwaga, długie é występuje
głównie w formach przymiotników i w wyrazach obcych, a poza tym długim
odpowiednikiem e jest dyftong
ie. Warto też zwrócić uwagę, że zapisy
de (wymawiane miękko, powinno być pisane
fonetycznie ďe, jak wyżej wspomniałem) i
die oznaczają jednak różne rzeczy, choć
polskie ucho tego może nie usłyszeć, ani polski język wyartykułować, bo my w
naszym języku mamy "die" czytane "dje", z niemal twardym
d (wbrew opisom fonetycznym powtarzanym
w różnych książkach). W słowackich de i
die mamy "d" miękkie, którego w polskim
nie ma w ogóle (właśnie jak ktoś dobrze mówi po słowacku, to wie o tym
doskonale, że autorzy podręczników polskiej wymowy piszą nonsensy). Do jakiegoś
stopnia de jest podobne do polskiego "dzie",
podczas gdy die do "dźje" (gdyby coś
takiego istniało).
10) f
11) g - występuje głównie w wyrazach obcych, ale np.
gate "gacie, kalesony",
guľa "kula" (w słowackim istnieje
tendencja do nieetymologicznego udźwięczniania niektórych spółgłosek)
12) h - dźwięczny spirant faryngalno-laryngalny, czegoś takiego w polskim nie ma
(choć mieszkańcy Podhala, "Ściany Wschodniej" itd. moga ten dźwięk znać). Po
pierwsze, nie jest to wcale wymówione dźwięcznie "ch" (takie jak w "klechda"),
bo "ch" jest welarne, a "h" - gardłowe. Po drugie, nie można być dobrze
zrozumianym przez Słowaka, jeśli nie nauczymy się poprawnej wymowy "h". Jeśli
ktoś dobrze zna angielski, to wie, że w wyrazach typu "behind" następuje
udźwięcznienie "h" i wtedy brzmi ono bardzo podobnie jak "h" słowackie (czeskie,
górnołużyckie, ukraińskie, często białoruskie). Słowackie "h" odpowiada
polskiemu "g" w wyrazach rodzimych, a także polskiemu "h" w wyrazach pochodzenia
obcego (także w zapożyczeniach z czeskiego czy ukraińskiego, których mamy
naprawdę dużo i rzadko zdajemy sobie z tego sprawę). Nieetymologiczne "h" (znów
udźwięcznienie) mamy w słowackim hoc
"choć, chociaż", hocaký, hocijaký
"jakikolwiek, byle jaki"
13) ch - jest to osobna litera alfabetu, a przynajmniej tak traktują ten dwuznak
słowniki. Polskie "ch/h" jest często osłabione i zbliża się w wymowie do
angielskiego przydechu, w słowackim "ch" jest mocniejsze, wyraźniejsze.
14) i, í
15) j - w słowackim piszemy tylko na początku lub po samogłosce, jak w imieniu
Juraj "Jerzy", a przynajmniej ja nie
znalazłem innych przykładów.
16) k
17) l, ĺ, ľ - aż trzy litery zajmujące tę samą pozycję w alfabecie. Litera
l oznacza twardą, zębową spółgłoskę,
akustycznie pośrednią między polskim l a
aktorskim (kresowym) ł. Przy wymowie
zębowej (a nie zadziąsłowej jak u nas) uzyskuje się łatwo pożądany efekt. Między
dwiema spółgłoskami l tworzy osobną
sylabę. Liczba takich słów jest większa niż w czeskim (np.
slnce "słońce"). To sylabiczne
l może być także długie, i wówczas
zapisywane jest ĺ, np.
tĺcť "tłuc". Taki dźwięk (ani taka
litera) nie występuje w czeskim. Wreszcie ľ
oznacza dźwięk miękki, podobny do rosyjskiego
ль - takiego dźwięku we współczesnym języku polskim właściwie nie ma.
Miękka wymowa obowiązuje także przed e, i
mimo braku haczyka (w przeciwieństwie do problemów z
d, moje źródła nic nie wspominają o
jakichkolwiek wyjątkach). W ten sposób słowacki odróżnia
li od
ly - w obu przypadkach samogłoską jest i,
ale tylko w pierwszym mamy miękkie l.
Jak na moje ucho, polskie li jest co
najwyżej półmiękkie (l częściowo
spalatalizowane) i pośrednie między słowackim
li a ly (naturalnie istnieją też
lí, lie, ...). Miękkie
ľ nie może być zgłoskotwórcze (dlatego
nie ma też oczywiście swojego długiego odpowiednika).
18) m
19) n, ň - zajmują to samo miejsce w alfabecie. Haczyka nie pisze się przed e, i (tak samo jak przy
ď, ľ, ť). Należy uważać na wyrazy typu
koniec, które należy wymawiać
końjec (bo przecież
ie to dwugłoska, a nie samogłoska
poprzedzona znakiem zmiękczenia jak w polskim). Z drugiej strony słowackie
konečný należy wymawiać z miękkim "ń".
20) o, ó, ô - ten ostatni symbol oznacza coś w rodzaju naszego "ło", czyli
dwugłoskę "uo", z długim "o" na dodatek. Odpowiedni polski wyraz ma często "ó",
ale nie jest to wcale reguła ścisła i nie należy zgadywać, jak brzmi słowacki
wyraz, tylko sięgnąć do słownika
21) p
22) q (tylko w nielicznych wyrazach obcych)
23) r, ŕ - jest zawsze twarde, słowacki nie ma więc odpowiednika czeskiego
ř, a polskiemu
rz odpowiada zwykłe
r (stąd np. słowackie
rezáť, reďkev, rieka. Podobnie jak przy
l, istnieje wariant sylabiczny między
spółgłoskami, np. krk "szyja" (znaczenie
nie do końca pokrywa się z polskim, ale tak jest w słowackim często), a także
jego długa odmiana, np. mŕtvy (w czeskim
jest tylko krótkie r sylabiczne).
24) s - zawsze twarde, więc si jak w
polskim sinus
25) š
26) t, ť - uwagi jak przy d, i podobne
wyjątki w zakresie twardej i miękkiej wymowy, np.
teda "zatem" (rodzime),
ten, temperatúra, titul mają
t twarde, podczas gdy
telo "ciało",
temeno "wierzchołek",
tichý "cichy" mają
ť (zapisywane
t na mocy wspomnianej już wyżej
wielokrotnie reguły ortograficznej). Oczywiście
ty, tý mają t twarde.
27) u, ú
28) v - czyli polskie "w", a gdy kończy sylabę po samogłosce - jak polskie "ł", np.
pravda (wymawiane "prauda" czy "prałda"),
hnev (uwaga na miękkość! - wymawiamy "hnieu")
itd.
29) w - tylko w wyrazach obcego pochodzenia
30) x - w wyrazach obcego pochodzenia, używane konksekwentnie, nie tak jak w
polskim, gdzie zastępujemy je grupą "ks"
31) y, ý - oznaczają zwykłe "i" (odpowiednio krótkie lub długie), i często
różnica i : y jest czysto ortograficzna. Problemy zaczynają się po spółgłoskach
d, l, n, t, gdzie zasadniczo
i zmiękcza, a
y nie zmiękcza spółgłoski. Jak widać,
istnieją jednak wyjątki, gdzie w wyrazach obcych pisze się
i mimo, że nie ma zmiękczenia. Warto
podkreślić, że po innych spółgłoskach różnicy nie ma żadnej. Jak widać,
ortografia słowacka stawarza równie dużo problemów jak polska, a nawet więcej,
bo u nas najczęściej wiadomo, jak co przeczytać, a w słowackim wybór miękkiego
lub twardego wariantu jest często kwestią zapamiętania.
32) z (zawsze twarde, więc zi jak w
polskim zin, a nie jak w
zima
33) ž (pamiętamy o miękkiej wymowie č, dž, š, ž)
Pomijając omówione wyżej różnice, słowacki jest podobny do polskiego. Na
przykład, obowiązują asymilacje spółgłosek co do dźwięczności, zanik
dźwięczności na końcu wyrazu przed pauzą (nie każdy język słowiański jest tak
"dobry", np. serbski/chorwacki i ukraiński mają inne zasady i często brak w nich
upodobnień). Gdy h traci dźwięczność,
wymawiane jest ch (a przynajmniej tak
podają źródła - istotna uwaga, bo dźwięki te różnią się miejscem artykulacji,
ale to jak widać nie przeszkadza). Ciekawa uwaga: w słowackim obowiązuje wymowa
krakowsko-poznańska, tj. dźwięczna wymowa końcowej spółgłoski przed następującą
samogłoską lub sonantem następnego wyrazu. Poza słowackim i częściowo polskim
taki typ sandhi międzywyrazowego nie występuje nigdzie więcej w językach
słowiańskich. Już w czeskim, który (chyba jednak błędnie) uważa się u nas za
bardzo podobny do słowackiego, obowiązuje "wymowa warszawska", tj.
ubezdźwięcznienie końcowych spółgłosek w podanych warunkach. I to właśnie ten,
warszawski model dominuje w językach słowiańskich (w ukraińskim,
serbskim/chorwackim i macedońskim nie ma w ogóle akomodacji przed samogłoską lub
sonantem następnego wyrazu).
Najlepsze klipy video na Twoją komórkę!!!
.
|